Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Artykuły 7 NIEPOTRZEBNYCH KOMENTARZY

7 NIEPOTRZEBNYCH KOMENTARZY

KTÓRE POTRAFIĄ SKUTECZNIE UTRUDNIĆ POCZĄTKI BYCIA RODZICEM

Chyba bardzo się nie pomylę, jeśli stwierdzę, że prawie każdy z nas na początku swej rodzicielskiej drogi spotkał się z komentarzem czy opinią, która zachwiała jego pewnością siebie oraz przekonaniem, że jako rodzic postępuje właściwie. Te wypowiedzi może nam przekazać w zasadzie każdy: począwszy od naszych najbliższych, rodziców, przez ciocie, sąsiadki, a skończywszy na obcych ludziach mijanych na ulicy. Przeważnie bazują one na przekazywanych sobie od lat - często mocno już nieaktualnych - poglądach dotyczących wychowania dzieci. Są to tzw. półprawdy, które często więcej szkody mogą wyrządzić niż pożytku.
Oto siedem dość popularnych tekstów utrzymanych w tym tonie:

I

Niemowlę musi mieć zawsze na głowie czapeczkę i więcej warstw ubrań niż dorosły.

Stosując się do tej zasady, rodzice zakładają noworodkom i niemowlętom czapeczki oraz o kilka warstw ubrań więcej niż sobie, a część rodziców przedłuża ten zwyczaj nawet do czasu aż dziecko pójdzie do szkoły. W sumie, to ubieramy małe dzieci grubo, bo:

  • tak nam powtarzają inni,
  • małe dziecko podobno szybko się może przeziębić,
  • maluch musi być ubrany grubiej niż dorosły.

A później się okazuje, że to wcale nieprawda, bo przegrzewanie niemowląt i małych dzieci to nasza cecha narodowa, a dziecko prędzej się przeziębi z przegrzania niż od … chłodu. I masz babo placek!

II

Nie przyzwyczaj do czegokolwiek, bo … dziecko się przyzwyczai i … później zobaczysz!

Czyli w skrócie: nie noś, nie karm częściej niż 3h, jak płacze, to nie leć od razu do łóżeczka, bo wychowasz małego terrorystę. Lista spraw, do których - w obiegowej opinii - nie wolno dziecka przyzwyczajać jest całkiem długa. A jak pewnego dnia o niej zapomnisz, to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, dziecko jest spokojniejsze, mniej drażliwe. Intuicja – to słowo klucz, o którym często – zwłaszcza początkujący rodzice – zdają się zapominać. Naczytają się różnych sprzecznych wersji dotyczących psychologii małego dziecka, a później całość im się nie skleja i w efekcie jak ogień boją się, że dziecko do czegoś przyzwyczają.

III

Nie sypiaj z dzieckiem, bo nie będzie chciało spać we własnym łóżeczku.

I tak i nie. Z jednej strony spanie z dzieckiem to … wygoda, zwłaszcza jeśli jest ono karmione piersią. Kto próbował odkładać niemowlę po karmieniu do łóżeczka, ten wie, że jest to logistyka tylko dla zaawansowanych i zdeterminowanych. Dopóki rodzice nie mają problemu z tym, że zyskali dodatkowego lokatora w swoim łóżku, dopóty wszystko jest w porządku. Jeśli jednak spanie z dzieckiem napawa Cię lękiem i zupełnie nie odpowiada Twoim pomysłom na życie w rodzinie, to … posłuchaj tej rady i nie przyzwyczajaj dziecka do wspólnego spania. Życie w zgodzie z sobą to podstawa!

IV

Dziecko w szóstym miesiącu powinno siedzieć, a najpóźniej na roczek powinno postawić pierwsze samodzielne kroczki.

Ileż to razy jesteśmy świadkami podobnych dyskusji i porównywania naszych dzieci do szablonów rozwojowych z przeróżnych tabelek zupełnie zapominając o tym, że tolerancja dla indywidualnego rozwoju jest bardzo rozpięta. W efekcie sadzamy dzieci, które jeszcze nie potrafią samodzielnie usiąść z pozycji do raczkowania, stawiamy i prowadzamy pod paszki, by w końcu odhaczyć te etapy rozwojowe. A dziecko, które nie ma wykrytych wad rozwojowych, powinno te fazy zaznaczać samodzielnie: samo siadać, stawać, chodzić, nasza pomoc może im bardziej zaszkodzić.

V

Niemowlę w ósmym miesiącu życia powinno jeść tyle i tyle mililitrów zupki, a za miesiąc o tyle i tyle mililitrów więcej.

Serio? A dorośli ile powinni jeść mililitrów zupki? Pół żartem pół serio oczywiście, ale ustalanie ilości zjadanych posiłków dla niemowląt od zawsze wzbudzało moje zdziwienie i sprzeciw. Jak to? Czy wszyscy jesteśmy tacy sami i mamy takie same potrzeby żywieniowe, aby dostawać identyczne porcje? Jeśli niemowlęta odżywiane są w zdrowy i zbilansowany sposób, to dlaczego mielibyśmy stosować jakieś ilościowe restrykcje?

VI

Jeszcze karmisz piersią???

Wystarczy, że kobieta karmi piersią dłużej niż sześć miesiecy, a już jest w stanie zadziwić tym faktem niejedną osobę. Najpopularniejsze reakcje to:

  • przecież takie małe dziecko potrzebuje innych posiłków niż mleko,
  • przecież to już sama woda,
  • przecież wychowasz maminsynka,
  • przecież to tylko psychologiczne uzależnienie,
  • przecież to mleko nie ma już żadnej wartości.

A wystarczy sięgnąć do źródeł naukowych, zapoznać się z badaniami poświęconymi mleku matki, przeczytać relacje z konferencji dot. spraw laktacji, by dowiedzieć się, jak to jest naprawdę i jaka moc drzemie w kobiecym pokarmie. Ale w sumie, to nawet gdyby – czysto teoretycznie – w tym mleku naprawdę nie było już żadnych wartości, to jeśli matce i dziecku pasuje taki rytuał, to co komu do tego?

VII

Nie dajecie mu słodyczy? Biedne dziecko...

Pamiętacie, co się dzieje przez pierwszych 1000 dni życia dziecka? Wtedy to kształtują się pierwsze ważne nawyki żywieniowe. One się naturalnie będą jeszcze długo zmieniać, ale jak zadbamy od małego o zdrowy sposób odżywiania, to mamy sporą szansę na to, że ta tendencja zostanie na dłużej. Ja wiem, że kiedyś niczego w sklepach nie było i teraz chcielibyśmy dać dzieciom wszystko, by im nie zabrakło i by miały te wszystkie czekoladki, batoniki, cukiereczki. Jednak sądzę, że w tym wypadku mniej znaczy więcej i słodycze są jak najbardziej OK, jeśli występują w wersji limitowanej i stanowią niewielką część w codziennym dziecięcym jadłospisie.

Warto być delikatnym komentując czyjeś metody wychowawcze i podejście do dziecka. Sprzedawanie którejś z powyższych „mądrości” może nie przynieść zbyt dobrych rezultatów. Rodzice na początku swej przygody z wychowaniem potomstwa bywają zestresowani, drażliwi, pełni obaw o siebie w nowej roli, nie warto zatem dorzucać im takich wisienek na torcie.

Napiszcie, z jakimi komentarzami Wy mieliście problem!

Katarzyna Kata

Autor: Katarzyna Kata

Polonistka, mama dwóch chłopców w wieku przedszkolnym.

Czyta na akord, praktykuje jogę, a po godzinach zapełnia słoiki przetworami. Stroni od telewizji, woli radio i reportaże.

 
Chcę korzystać z serwisu i wyrażam zgodę