CZY SŁYSZAŁAŚ O LĘKU SEPARACYJNYM? - Aktywne Dzieciaki
 
  Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Blogosfera CZY SŁYSZAŁAŚ O LĘKU SEPARACYJNYM?

CZY SŁYSZAŁAŚ O LĘKU SEPARACYJNYM?

 
 
Zastanawiałaś się o co chodzi, że Twoje dziecko mając 7-9 miesięcy płacze, kiedy Ty wychodzisz z pokoju?
 
Taką sytuację przerabiałam z każdym dzieckiem. Z jednym mniej, a z drugim więcej, a z trzecim przerabiam to teraz. Zauważyłam, że na tę sytuację wpływa również to ile osób jest w pobliżu dziecka.
 
Z moją starszą córką było to straszne. Gdy się oddalałam z pola jej widzenia, to zaczynała płakać. Kiedy mijałam próg pokoju, w którym  przebywała np. idąc do toalety, to od razu był krzyk i płacz jakby obdzierał ją ktoś ze skóry.
 
Z córką Zosią było łatwiej. W takim stopniu u niej już tego zjawiska nie zaobserwowałam. Wydaje mi się, że z racji tego, że dodatkowo była z nami Ania w domu.
 
Olek jest dzieckiem, które z jednej strony porywa się w nieznane, chce buszować wszędzie po podłodze, a z drugiej strony jak nie widzi mnie przez chwile to jest płacz. Kiedy wracam, to jak ręką odjął. Od razu jest spokojny i pojawia się uśmiech. Obecność dziewczynek w pokoju również pomaga.
 
Opisane zjawisko, to LĘK SEPARACYJNY
 
Jest to naturalny etap w rozwoju dziecka. Chodzi o rozłąkę, czyli separację z osobą bliską np. z mamą. Ona dla dziecka jest „całym światem”. Dziecko zaczyna rozumieć, że ono i jego mama są oddzielnymi istotami.
 
Daj dziecku poczucie bezpieczeństwa
 
Nie jest to łatwa sytuacja dla dziecka, dla rodzica również. Nie może ona się ruszyć na krok. Natomiast pomyślmy sobie, że jest to przejściowa sytuacja, to kiedyś minie. Na pewno nie rozwiąże problemu hartowanie dziecka. Może spowodować, ze dziecko będzie drażliwe i niespokojne.
 
Jak sobie z tym radzić?
  • spróbuj przebywać z innymi ludźmi, aby dzieci oswoiły się z innymi osobami,
  • zapewnij stały rytm dnia, bardziej przewidywalny,
  • jeśli w tym czasie wracasz do pracy to staraj się oswajać dziecko z nianią czy osobą, z którą je będziesz zostawiać,
  • bawcie się w a ku ku lub nie ma mamy/a jest
  • wprowadź rytuał wychodzenia z domu-  daj komunikat, że wychodzisz, buziak, zamykanie drzwi,
  • nie wymykaj się ukradkiem.
  • kontroluj swoje uczucia, dziecko wyczuje, że Ty również jesteś zdenerwowana, że wychodzisz.
Ostatnio mieliśmy spotkanie rodzinne, na które wzięliśmy córki.  Syn został w domu z moimi teściami. Widzi ich co jakiś czas, raz na miesiąc, a czasami raz na dwa miesiące – to dla dziecka sporo czasu. Wydawało nam się, że to nie będzie stanowiło problemu. Niestety nie mieliśmy racji. Olek od samego początku był nastawiony do teściów na nie. Jak wyszliśmy, to podobno ciężko było go zająć i zabawić. Kiedy przyszła pora położenia spać, to dzięki „instrukcji obsługi” jaką napisałam (opisaniu jak Olek jest kładziony spać) – czuł się spokojniejszy. Wiedział, co za chwile się może zdarzyć, że będzie kąpiel, przebranie, picie mleka- czuł się wtedy bezpieczniej.
 
Ten czas dla osób, które są same z dzieckiem nie jest łatwy.

Na szczęście możemy się pocieszyć, że ten stan niedługo minie.
Marta z Sunflowers4mum

Autor: Marta z Sunflowers4mum

Jestem mamą trójki dzieci z mała różnicą wieku, a do tego socjologiem. Blog sunflowers4mum.pl jest poświęcony mamom dzieci do lat 3, ale moim głównym celem jest przekazanie wiedzy odnośnie przesypiania nocek we wczesnym etapie życia dziecka. Ja i moje dzieci są przykładem, że jest to możliwe i wypracowanie tego przynosi efekty. Zapraszam do mojego świata.

 

Wróć do listy postów
 
Chcę korzystać z serwisu i wyrażam zgodę