Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Artykuły JEDENASTE: NIE BIJ!

JEDENASTE: NIE BIJ!

CZYLI DLACZEGO BICIE DZIECI JEST BEZ SENSU

 

30. kwietnia przypada Międzynarodowy Dzień bez Kar Cielesnych oraz Światowy Dzień Sprzeciwu wobec Bicia Dzieci - to doskonały moment, żeby jeszcze raz, ze wszystkich możliwych stron przekazać światu dorosłych ważny komunikat – nie wolno bić dzieci! Stosowanie kar cielesnych jest nie tylko niezgodne w prawem, ale wyrządza dziecku ogromne krzywdy fizyczne i psychiczne.

Dziecko, jak każdy dorosły, jest człowiekiem posiadającym swoje prawa i wolności, a ponieważ przez pewien czas nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie, uznano, że do określonego momentu pozostaje ono pod opieką rodziców czy opiekunów. Ponieważ jednak jest słabsze od dorosłego, zdecydowano kiedyś, z należytą troską, że powinno posiadać dodatkową ochronę przed siłą dorosłych, dlatego mamy dziś nie tylko ochronę jego praw i wolności w Konstytucji, w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, ale także w osobnej Konwencji o Prawach Dziecka.

Wychowanie dziecka to trudna sztuka, nikt specjalnie nie przygotowuje nas do tego zadania, nie zdobywamy cennej wiedzy, nie zdajemy egzaminów i nie otrzymujemy certyfikatów. Przytaczając słowa Janusza Korczaka: „Wychowanie dziecka to nie miła zabawa, a zadanie, w które trzeba włożyć wysiłek bezsennych nocy, kapitał ciężkich przeżyć i wiele myśli". My, rodzice najlepiej wiemy, że pomiędzy chwilami niepohamowanej radości, euforii i miłości zdarzają się momenty frustracji, złości czy zniecierpliwienia. I to normalne. Ważne, aby każdy z nas pamiętał, że w swojej wizji wychowania nie może stosować żadnych form przemocy, w tym kar cielesnych, które naruszają godność dziecka i łamią jego podstawowe prawa.

Dlaczego tak jest? Dlaczego dopiero od jakiegoś czasu słyszymy o złym wpływie kar cielesnych na dziecko, podczas gdy nasze babcie, a być może i nasi rodzice w taki sposób starali się wychowywać swoje dzieci? Ktoś pewnie pomyśli, że to duża nadinterpretacja, że nie można do jednego worka wkładać dyscyplinującego klapsa z regularnym biciem i znęcaniem się nad dzieckiem. Jednak pamiętajmy, że od jednego klapsa, zaczęło się wiele dramatów dzieci; od jednego klapsa, który nie dał być może pożądanego przez rodzica rezultatu, nie długa droga prowadziła do kolejnego i jeszcze jednego… Dlatego, drogi rodzicu, chcę przekazać ci moje – i nie tylko – wezwanie: jeśli kochasz swoje dziecko – nie bij! Powodów, dla których nie wolno tego robić jest wiele, przytoczę tu kilka, w mojej opinii najważniejszych. Pewne jest jedno – nie ma ani jednego powodu, aby bić dziecko.

Przede wszystkim, co wydaje się najbardziej oczywiste, stosowanie kar cielesnych może skutkować uszczerbkami na zdrowiu fizycznym, od uszkodzeń zewnętrznych ciała (tj. krwiaki, otarcia, złamania) po uszkodzenia narządów wewnętrznych (tj. nerki, płuca). Moment, w którym rodzic sięga po taką karę jest bardzo silnie nacechowany emocjonalnie, „puszczają mu nerwy”, nie jest w stanie w pełni zapanować nad zachowaniem i zamiar „jednego klapsa” może z łatwością zmienić się w całą serię coraz mocniejszych razów.

W ostatnich latach ukazały się badania potwierdzające wcześniejsze hipotezy naukowców, że bicie dzieci pozostawia trwałe zmiany w strukturze ich mózgu i komórkach nerwowych na całe życie. Badania dowiodły m. in., że osoby dorosłe bite w dzieciństwie mają mniej istoty szarej (budulca kory mózgowej) szczególnie w obszarach odpowiedzialnych za przetwarzanie informacji, pamięć i kontrolę poznawczą, dzięki której lepiej lub gorzej radzimy sobie z trudnymi emocjami i sytuacjami.

Uderzając dziecko wcale nie sprawisz, że następnym razem zachowa się poprawnie, czy tak, jak tego oczekujesz – silny stres i lęk w momencie bicia zaburza funkcje myślenia i pamięci i jedyne do czego doprowadzi, to lęk przed kolejnymi urazami. Uderzenie dziecka nie pełni żadnej funkcji edukacyjnej, jest jedynie wyrazem bezsilności rodzica i daje upust jego złości.

Stosowanie kar cielesnych odbiera dziecku szansę na zbudowanie pozytywnego obrazu siebie i poczucia własnej wartości. Naruszanie w ten sposób granic cielesnych dziecka przez najbliższe mu osoby, sprawia, że staje się ono niepewne siebie, czuje się gorsze, ma niskie poczucie własnej wartości, jest lękliwe i sfrustrowane. Bite dziecko będzie często rozwijało się gorzej i wolniej od rówieśników, będzie mniej ambitne, mniej kreatywne, niechętne do nauki, do poznawania nowości i podejmowania wyzwań.

Bijąc dziecko rodzic mimowolnie pokazuje mu, że przemoc jest jedynym czy też najlepszym środkiem do osiągnięcia zamierzonego celu oraz że rację ma ten, kto jest silniejszy. Kiedy sięga się po klapsa? Wtedy, gdy dziecko ma inne zdanie niż dorosły, kiedy ono chce zostać na placu zabaw i domaga się tego w najróżniejszy sposób (także krzycząc, płacząc, kładąc się na ziemi) a rodzic za wszelką cenę, szybko chce zabrać je do domu. Tak traktowane dziecko samo zacznie wymuszać u innych, słabszych od siebie podporządkowanie się swoim decyzjom i najpierw uderzy koleżankę, młodszego kolegę potem siostrę, a w dorosłym życiu matkę. Przemoc często rodzic przemoc, bity w dzieciństwie dorosły może tak samo traktować swoje dziecko, bo nie nauczył się innych sposobów wychowawczych i nie nabył wystarczających umiejętności i kompetencji rodzicielskich.

Bite dzieci zarówno w okresie dzieciństwa, jak i w dorosłym życiu mają różne problemy emocjonalne, nie potrafią często same wyrażać swoich uczuć, miłości i sympatii, mają trudności w nawiązywaniu relacji z innymi, słabiej kontrolują swoje emocje. Często są bardziej drażliwe, płaczliwe, chwiejne emocjonalnie (szybko przechodzą ze stanu euforii do rozpaczy), bywają niecierpliwe. Mogą też cierpieć na nerwice, depresję czy zaburzenia obsesyjno - kompulsyjne.

Bijąc swoje dziecko nie wzbudzasz w nim szacunku i podziwu do siebie ani teraz, ani w dorosłym życiu. Dziecko nie pomyśli, że robisz to dla jego dobra, pomyśli raczej – „nienawidzę cię, nie kochasz mnie, nie jestem dla ciebie ważny, nie mogę ci ufać”. Bicie buduje mur między wami, który bardzo trudno będzie zburzyć. Twoje dziecko będzie się ciebie bać i oddalać się emocjonalnie coraz bardziej.

Pamiętaj, że bicie jest tylko i wyłącznie wyrazem bezsilności i złości rodzica, który nie potrafi poradzić sobie z trudną sytuacją. Trudno w wychowaniu dziecka stosować tylko pozytywne wzmocnienia, nagrody i zachęty, czasem trzeba stanowczo - acz spokojnie - sięgnąć po karę. Należy jednak pamiętać, że powinna być ona adekwatna do przewinienia dziecka, które powinno też zrozumieć za co jest ukarane. I nie może naruszać jego godności.

Jeżeli zdarza ci się uderzać swoje dziecko, czujesz, że nie potrafisz trzymać swoich emocji na wodzy w sytuacjach trudnych, a może sam w dzieciństwie byłeś tak „wychowywany” przez rodziców, warto abyś zgłosił się po pomoc do specjalisty. Pomagając sobie, pracując nad swoimi problemami z emocjami, najbardziej pomożesz też twojemu dziecku i uratujesz waszą relację.

Natalia Biskupska

Autor: Natalia Biskupska

Psycholog i socjolog, w trakcie kursu psychoterapii poznawczo-behawioralnej.
Członek Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej.
Fascynuje ją drugi człowiek, jego myśli, emocje, cele i pragnienia.
Ważną częścią jej aktywności jest wsparcie udzielane osobom w żałobie, szczególnie rodzicom, którzy stracili dzieci w różnym wieku.
Prywatnie kocha kino gangsterskie, dobre książki i piękną muzykę. Mama Ani, Wojtka i śp. Oli.

 

 
Chcę korzystać z serwisu i wyrażam zgodę