Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Artykuły MAŁY POMOCNIK

MAŁY POMOCNIK

CZYLI DLACZEGO WARTO PRZYZWYCZAJAĆ DZIECI DO OBOWIĄZKÓW DOMOWYCH

Każdy z nas chce wyposażyć swoje dzieci w mnóstwo najróżniejszych umiejętności i kompetencji, dlatego od coraz wcześniejszych lat posyłamy je na wiele dodatkowych zajęć, od piłki nożnej czy basenu, poprzez naukę gry na instrumentach, języki obce po zajęcia plastyczne, kulinarne czy podróżnicze. Bywa, że 7- czy 10-latki mają już wypełnione dni od rana do wieczora aktywnościami, do których - o czym nie możemy zapomnieć - dochodzą jeszcze podstawowe obowiązki szkolne: rozwiązywanie zadań domowych, przygotowywanie się do sprawdzianów i czytanie szkolnych lektur.

Pośród nadmiaru zajęć czasem zapominamy o podstawowych, wydawałoby się tak oczywistych, a jakże ważnych umiejętnościach, których maluch może nauczyć się jedynie w domu, pod okiem najbliższych: o obowiązkach domowych. Być może wolimy czasem wyręczać go w najprostszych czynnościach, jak odniesienie talerza i kubka po śniadaniu do zmywarki, pościeleniu łóżka czy poukładaniu do pudełek porozrzucanych zabawek, bo zaraz biegnie na kolejne, dodatkowe zajęcia, więc chcemy oszczędzić mu pracy. Nie zapominajmy jednak, że to z domu nasze dzieci wyniosą umiejętność organizacji swojego czasu, dbania o swoją przestrzeń, wypełniania podstawowych obowiązków domowych i realizacji pewnych domowych rytuałów. Być może warto zrezygnować z kolejnej godziny basenu lub języka hiszpańskiego na rzecz godziny w domu, w której oprócz odpoczynku, wciągniemy dziecko w domową codzienność.

Kiedy zacząć? Jak najwcześniej. Oczywiście należy dostosować zakres pomocy o jaką prosimy dziecko do jego wieku i umiejętności, aby wykonanie określonej czynności nie stanowiło – przynajmniej na samym początku – dla niego dużego problemu, co da wzmocnienie w postaci satysfakcji z ukończonego zadania, poczucia sprawstwa, kontroli i zachęci do wykonywania kolejnych, z czasem trudniejszych i bardziej skomplikowanych prac.

O co możemy prosić już dwu- czy trzylatka? O włożenie zabawek do pudełek, o schowanie brudnych ubrań do kosza na bieliznę, wyrzucenie papierków do śmieci, wytarcie rozlanej herbatki, rozłożenie serwetek na stole czy odniesienie talerza do kuchni. Warto zachęcać do pomocy, szczególnie tego bardziej ociągającego się malucha, wprowadzając elementy zabawy i humoru. Pamiętaj także, że jeśli prosisz dziecko o coś, czego być może jeszcze nie zna, nie widziało, musisz mu najpierw pokazać, jak się to robi, a może za pierwszym razem zrobić to wspólnie.

To oczywiste, że na początku kilkulatek będzie twoim pomocnikiem, że dopiero z czasem, starszemu dziecku wprowadzać będziesz pewne określone i regularne obowiązki, tj. rozpakowywanie zakupów, ścielenie łóżka, wynoszenie śmieci kilka razy w tygodniu, sprzątanie pokoju, pomoc w sprzątaniu mieszkania, obranie ziemniaków do obiadu, przygotowanie kanapek, koszenie trawnika etc.

Pamiętaj zawsze, niezależnie od wieku twojego dziecka i zakresu jego pomocy, o nagrodzie, którą będzie dostrzeżenie jego pracy, podziękowanie i pochwalenie, nawet jeśli coś się nie udało. Nie zawsze przecież i nam wszystko wychodzi idealnie, a chęć pomocy jest również ważna i warta docenienia. Odradzam jednak płacenie za wykonywanie domowych obowiązków – to nie jest dobra strategia, przecież nam, dorosłym nikt nie płaci za to, że przygotujemy obiad, posprzątamy mieszkanie czy zrobimy zakupy. Uczmy nasze dzieci odpowiedzialności za swój dom, miejsce w którym żyjemy z najbliższymi, dbanie o swoje otoczenie i swoje podstawowe potrzeby.

Zachowaj pewną regularność i tryb, w których twoje dziecko będzie miało wykonać jakieś domowe zadania, postaraj się, żeby był czas na zabawę, czas na naukę i czas na pomoc w domu. Niech te obszary aktywności nie zachodzą na siebie, nie wchodzą sobie w drogę – nie wyciągaj dziecka z samego środka zabawy lub ulubionej książki, żeby natychmiast wyniosło śmieci – to naprawdę nie jest ulubione zajęcia twojej pociechy, a takim stawianiem sprawy możesz je tylko zniechęcić. Umówcie się, że jak skończy, będziesz miał do niego prośbę o pomoc.

Wciągnij dziecko w planowanie i dzielenie domowych zadań, pozwól mu wybrać, co chciałoby zrobić, w czym woli ci pomóc i kiedy chce to zrobić – niech czuje, że jego zdanie jest dla ciebie ważne i że ma nie tylko realizować określone prace, ale też bierze czynny udział w wyborze zadania, które ma wykonać samo, a nawet we wskazaniu, co zrobi inny członek rodziny.

Ważne jest także, żeby dziecko widziało, że wszyscy domownicy biorą udział w pracach domowych, mają jakieś obowiązki, świetnie, jeżeli część z nich wykonywać możecie wspólnie, np. przygotowywanie posiłków, nakrywanie do stołu, sprzątanie – to też łączy i jednoczy rodzinę.

Co dajesz swojemu dziecku, angażując go w pomoc w domu i pozwalając wykonywać określone prace, nawet jeśli robi to na początku nieudolnie czy niedokładnie? Przede wszystkim pokazujesz mu, że masz do niego zaufanie i że jest pełnoprawnym członkiem rodziny. Uczysz go odpowiedzialności, dzięki nawet najdrobniejszym obowiązkom oraz samodzielności i kontroli, dając przestrzeń do realizacji zadań według własnych planów. Każda, dobrze wykonana czynność daje mu poczucie satysfakcji i sprawstwa. To ogromna wartość i cenne wyposażenie na przyszłość, dzięki którym przygotowujesz swoje dziecko do dorosłego życia.

Pozostaje jeszcze kwestia motywowani dzieciaków, które nie chcą wykonywać żadnych obowiązków domowych, ale to już temat na osobny artykuł.

Natalia

Autor: Natalia

Psycholog i socjolog, w trakcie kursu psychoterapii poznawczo-behawioralnej.
Członek Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej.
Fascynuje ją drugi człowiek, jego myśli, emocje, cele i pragnienia.
Ważną częścią jej aktywności jest wsparcie udzielane osobom w żałobie, szczególnie rodzicom, którzy stracili dzieci w różnym wieku.
Prywatnie kocha kino gangsterskie, dobre książki i piękną muzykę. Mama Ani, Wojtka i śp. Oli.

 

 
Chcę korzystać z serwisu i wyrażam zgodę