Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Blogosfera NIE ZMUSZAJ DZIECKA DO CAŁOWANIA!

NIE ZMUSZAJ DZIECKA DO CAŁOWANIA!

Do Świąt, co prawda, zostało jeszcze trochę czasu, ale warto sobie coś uświadomić. W trakcie rodzinnych spotkań nie zmuszaj dziecka do całowania cioć, wujków, kuzynów!

Zmuszanie dziecka do całowania

Spytacie – dlaczego? Przecież dziecko powinno się przywitać, bo inaczej, co rodzina pomyśli? Otóż,  nie zgadzam się na zmuszanie dziecka, do całowania, nawet osób z najbliższej rodziny!

Pamiętam z dzieciństwa, kiedy rodzice mówili do mnie: "daj buzi cioci", "no już przywitaj się, bo wujkowi będzie przykro". Możecie się śmiać, ale tego typu teksty wywołały u mnie traumę. Do tej pory wzdrygam się, kiedy ktoś próbuje przekroczyć moją przestrzeń osobistą  - i tu wcale nie chodzi o jakieś zbereźne gesty. Wiem, że każdy chce dać buziaka, uściskać tą małą osóbkę, która pojawiła się w rodzinie. Jednak, zmuszając dziecko do przytulania się do osoby, która dla niego jest obca, może wywołać u malucha poważne konsekwencje, które mogą ujawnić się w wieku nastoletnim.

Możecie powiedzieć, ale zaraz przecież to babcia, ciocia, wujek, nie jakaś obca osoba spotkana przypadkowo na ulicy. A ja zadam Wam pytanie: ile razy w roku wasze dziecko widzi babcię, ciocię, wujka? Dwa, trzy razy? Nic dziwnego, że taka osoba jest dla dziecka jak obca. Maluchy mogą jej zwyczajnie nie pamiętać. A zmuszanie dziecka do całowania czy przytulania innych, to nic innego jak naruszanie ich przestrzeni cielesnej. A to z pozoru niewinne zachowanie, niesie za sobą poważne konsekwencje.

Zmuszasz dziecko do całowania członków rodziny? Naruszasz jego cielesność!

Naukowcy dowodzą, że dzieci przymuszane do całowania innych, w dorosłym życiu łatwiej padają ofiarą przemocy i mają problemy z odmową, kiedy ktoś narusza ich cielesne granice. Przymuszane dzieci w dorosłym życiu dłużej ukrywają, że były ofiarami. Nic dziwnego, skoro przez całe dzieciństwo dorośli zmuszali ich do całowania, przytulania innych osób, nie licząc się z ich zdaniem. Przecież to tylko dziecko, które powinno robić to, co za słuszne uważają dorośli.

Nikt nie ma obowiązku całować członków rodziny. Czy ty lubisz dawać buziaka każdemu z rodziny? No właśnie pewnie wzdrygasz się na samą myśl o przytuleniu wujka czy pocałowaniu cioci! A przecież jesteś dorosła! Zmuszanie naszego malucha do przytulania członków rodziny prowadzi do naruszenia jego prywatności. W ten sposób wysyłamy dziecku sygnał, że w kwestii jego cielesności nie ma nic do powiedzenia. Takim zachowaniem pokazujemy dziecku, że to nie ono ustala granice, jeśli chodzi o jego intymność. Skoro dorośli decydują o tym, kogo mam pocałować, to znaczy że za każdym razem powinienem wykonywać ich polecenia – to sposób myślenia zmuszanego dziecka. Czy naprawdę chcemy, aby w przyszłości nasz maluch tak się czuł?

Zawsze tłumaczę Jasiowi, że jeśli nie chce dawać komuś buziaka czy przytulić się do niego, nie musi tego robić. Owszem wypada się przywitać, a przywitanie może przyjąć formę powiedzenia: "dzień dobry" lub podania ręki. Nigdy nie zaczynam powitania od słów: "idź, daj buziaka", tylko mówię, "weszliśmy do babci, cioci, wujka, trzeba się przywitać". I to Jaś wybiera formę przywitania. Z jednymi się przytula, innym daje buziaka, a jeszcze innym tylko przybija piątkę. Raz zdarzyła mi się tylko sytuacja, że jedna z cioć obraziła się, bo Jaś nie przyszedł dać jej buziaka. Powiedziałam jej, że on traktuje ją jak obcą, bo widzi ją drugi raz w życiu, a pierwszy to było po jego narodzinach, więc pewnie nie pamięta. W pierwszej chwili ciocia się oburzyła, ale później sama przyznała mi rację.

Pamiętaj, że fakt, iż dziecko nie da buzi kuzynowi, cioci, wcale nie oznacza złego zachowania. Wystarczy, że powiesz najbliższym, że nie chcesz zmuszać dziecka do robienia coś wbrew jemu. Chcesz pokazać mu, że ma prawo decydować o swojej cielesności. Nie bój się, że wyjdziesz na wariatkę. Kiedyś na meczu, na którym byliśmy razem z Jasiem, starczy pan chciał poczęstować Janka cukierkiem. Pokręciłam głową i podziękowałam. Pan się oburzył, że przecież to jeden cukierek, nic mu nie będzie, jak zje itp. Powiedziałam mu, że to nie chodzi o jedzenie cukierka, a o to, że chcę nauczyć syna, żeby nie brał słodyczy od obcych, żeby umiał odmówić. I wiecie, co ten pan zrobił? Zaczął bić mi brawo! Stwierdził, że jeszcze nie spotkał się z takim podejściem i faktycznie często dawał dzieciom cukierki, a takie niewinne częstowanie może mieć później poważne konsekwencje.

Dlatego, jeśli spokojnie wytłumaczysz rodzinie, dlaczego nie zmuszasz dziecka do przytulania czy całowania, rodzina to na pewno zrozumie. Postaraj się rozluźnić atmosferę, proponując inną formę przywitania, np. odwróconego żółwika. Warto też porozmawiać z dzieckiem i powiedzieć mu, że idziemy do rodziny i trzeba się przywitać, ale nie musi nic robić wbrew sobie. Może np. podać rękę, przybić piątkę czy pomachać. Jeśli nie chce się do kogoś przytulać, nie musi. To jego wybór. Wspieraj dziecko w jego postępowaniu. Postaw się w jego sytuacji, przypomnij sobie, jak  się czułaś w dzieciństwie, kiedy kazano ci całować dawno niewidzianych lub po prostu nielubianych krewnych. Warto też zastanowić się na tym, czyje uczucia jesteś bardziej skłonna urazić: te ciotki czy babki, czy te naszego dziecka. To powinno wystarczyć, by podjąć właściwą decyzję.

Naucz dziecko, że nikt nie ma prawa ingerować w jego cielesność i to ono wyznacza granice, a inni mają obowiązek tę odmowę uszanować. Jeśli nie ma ochoty czegoś robić, nie musi.

Aleksandra Załęska - blog mamanawypasie.pl

Autor: Aleksandra Załęska - blog mamanawypasie.pl

Blog www.mamanawypasie.pl to miejsce dla wszystkich mam, które zaczynają swoją przygodę z macierzyństwem i szukają odpowiedzi na wiele pytań, związanych z wychowaniem dziecka. To miejsce, gdzie znajdziecie porady wychowawcze, pomysły na zabawy czy testy gadżetów i produktów dla maluchów.

Wróć do listy postów
 
Chcę korzystać z serwisu i wyrażam zgodę