Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Artykuły OLA GOC: AKTYWNOŚĆ STAŁA SIĘ MODNA
Dodano: 2017-10-31

OLA GOC: AKTYWNOŚĆ STAŁA SIĘ MODNA

Ola Goc – trener umiejętności psychospołecznych, trener personalny z wielkim zamiłowaniem do sportu oraz doradca żywieniowy w jednej osobie. W swojej pracy preferuje podejście holistyczne. Wychodzi z założenia, że tylko wtedy klient osiąga sukces absolutny. Jej wielką miłością są biegi długodystansowe oraz biegi górskie. Założycielka projektu "Biegająca Mama" oraz "Orzesze też biega". Prywatnie, spełniona mama i żona. Wychodzi na przeciw swoim marzeniom, aby stawały się one rzeczywistością. Dla portalu aktywnedzieciaki.info zgodziła się opowiedzieć o swoim macierzyństwie oraz o jego znaczeniu w jej życiu. Rozmawiamy też o zdrowych nawykach żywieniowych współczesnych kobiet oraz o tym, jak można dbać o formę będąc w ciąży. Będzie ciekawie. Zapraszamy.

Aktywnedzieciaki.info: Jesteś mamą dwóch dziewczynek. Czym jest dla Ciebie macierzyństwo i co zmieniło w Twoim życiu?

Ola Goc: Macierzyństwo jest dla mnie zarówno super przygodą, jak i ciężką pracą 24h/dobę, za którą dostaję najpiękniejszą zapłatę – miłość i podziw w oczach moich dzieci. Kiedy wstaję rano i słyszę, że jestem najpiękniejszą mamą na świecie. Kiedy biorę wolny dzień i organizujemy sobie wagary tylko we trzy, moje córki mówią, że to najlepszy dzień w ich życiu oraz kiedy mamy różne zdanie i kiedy się pokłócimy, po chwili słyszę: „Kocham Cię, Mamusiu” – to jest największy prezent dla mnie jako Mamy.
Macierzyństwo zmieniło moje życie o 180 stopni. Kiedy 7 lat temu zakładałam firmę, uwielbiałam podróże. Dostawałam propozycję poprowadzenia szkolenia na drugim końcu Polski. Wsiadałam do samochodu i jechałam z uśmiechem na ustach. Teraz też lubię podróżować, ale dwa razy przemyślę taką propozycję, zanim się zdecyduję.
Kiedy zostałam Mamą, powstał w mojej głowie projekt Biegająca Mama. Wtedy też zrodził się pomysł na drugą gałąź mojej działalności.
Macierzyństwo uczy również perfekcyjnej organizacji i zarządzania swoim czasem. Czasami mam wrażenie, że moja doba ma co najmniej 36 h (śmiech).

Pewnie większość rodziców tak właśnie ma. Opowiedz nam, czym się zajmujesz? Częściowo już o tym wspomniałaś, ale wytłumacz Naszym Czytelnikom, co dokładnie robisz?  

Prowadzę własną działalność gospodarczą. Moja firma opiera się na dwóch filarach. Pierwszy z nich to szkolenia z obsługi klienta, sprzedaży, zarządzania stresem, budowania zespołu, team coaching, które prowadzę, jako Trener Umiejętności Psychospołecznych, od około 9 lat. Są to szkolenia biznesowe.
Drugi – zrodził się z wielkiej pasji do sportu i dietetyki klinicznej. Kiedy zaszłam w ciążę okazało się, że choruję na Hashimoto. Po wielu latach choroby, która na początku nie była dokuczliwa, później okazała się niezwykle podstępna. Wtedy właśnie dużo mocniej zaczęłam się interesować dietoterapią. Kiedy dziewczynki były małe, ukończyłam studia podyplomowe na AWF w Katowicach, a także uczestniczyłam w specjalistycznych kursach z zakresu dietetyki. Wciąż się dokształcam i biorę udział w wielu konferencjach i szkoleniach żywieniowych. Obecnie prowadzę treningi personalne dla kobiet w mojej domowej siłowni, która pomimo profesjonalnego wyposażenia, ma charakter bardzo kobiecego i ciepłego miejsca, gdzie moje klientki czują się zaopiekowane – a co najważniejsze –wiedzą, że mogą być sobą. Wiele Kobiet nie lubi siłowni. Przeszkadza im tłum, ćwiczący mężczyźni, skomplikowany sprzęt. U mnie czują się swobodnie.
Moje klientki otaczam opieką również pod kątem dietetycznym. Dobieram odpowiedni system żywienia, spersonalizowaną suplementację i daję im wsparcie jako DietCoach.
Prowadzę również zajęcia dla Mam z małymi dziećmi, indoor cycling, zajęcia fitness oraz cotygodniowe spotkania dla założonej przeze mnie grupy biegowej "Orzesze też Biega".

Indoor cycling? Wytłumacz, proszę, co to takiego?

Indoor cycling to trening, który jest ukierunkowany na budowanie wytrzymałości i poprawę wydolności. Jest prowadzony na specjalnie przygotowanych do tego celu rowerach stacjonarnych.

Właśnie. Prowadzisz tyle warsztatów związanych ze zdrowym trybem życia: dieta, fitness, bieganie. Co zatem powiesz o formie fizycznej naszych kochanych mam?

Znam takie Mamy, które uprawiają sport i dbają o zdrowe odżywianie. Są bardzo świadome tego, że zdrowy styl życia jest ich najlepszym wyborem. Jednak coraz częściej spotykam się z Mamami, które – pomimo swojej ciągłej walki o lepszą siebie – nie mogą nic zmienić. Kiedy robimy badanie krwi, okazuje się, że przeszkadza im w tym albo hipoglikemia albo insulinooporność albo jeszcze inny problem zdrowotny.
Niestety, spotykam na swojej drodze i takie Mamy, które uważają, że w dzisiejszych czasach wszystko jest niezdrowe, sport jest niepotrzebny, a ich dzieci na co dzień jedzą słodką kanapkę i chipsy, ponieważ wszystko jest dla ludzi. Ilość szkodliwych substancji jest dla nich nieistotna, a ze składem produktów, które kupują dla siebie oraz dla swoich dzieci nigdy się nie zapoznały. Często też słyszę od nich, że przecież my też jedliśmy słodycze i żyjemy. Zgadza się, jedliśmy, ale nie można porównywać ilości, dostępności do nich i, przede wszystkim, substancji dodawanych teraz i 30 lat temu do słodkości.
Sama forma fizyczna naszym Kochanych Mam jest całkiem niezła. Coraz więcej Mam uprawia sport. Biega, chodzi na zajęcia zorganizowane lub na siłownię. Coraz więcej jest w nich świadomości, że inwestycja w sport to inwestycja w siebie, w swoje zdrowie i dobry wygląd, a co za tym idzie, świetne samopoczucie i pewność siebie. To bardzo cenne dla każdej Mamy. Widzę szczęście w oczach moich klientek, kiedy mówią mi, że przebiegły już magiczne 10 km lub zmieściły się w ulubioną sukienkę i że czują się na mojej diecie tak, iż mogą góry przenosić.
Aktywność stała się modna. I dobrze.

Czyli jednak nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. Porozmawiajmy też o tej ciemniejszej stronie niewłaściwego trybu życia. Powiedz, jakie są najgorsze nawyki kobiet?

Nie wiem, czy najgorsze, ale najczęściej nawykiem większości mam jest podejście, że ja jako mama jestem w hierarchii potrzeb na samym końcu. Ważne, że dzieci zdrowo jedzą. Chodzą na zajęcia dodatkowe, są wyspane i spędzają z nami maksimum czasu. A co z Mamą? Mamie też należy się zdrowe jedzenie, trening, dobry sen i trochę czasu tylko dla siebie. Dzieci zawsze na tym skorzystają. Mają szansę przeżyć niezapomnianą przygodę w poszukiwaniu skarbów z babcią na strychu lub stać się na chwilę strażakiem, który wraz z dziadkiem ratuje zwierzątka z zagrody.

Wszystko to wygląda tak prosto, tylko jak w tym natłoku obowiązków, czyli bycia aktywną zawodowo mamą znaleźć czas dla siebie? Jak zmotywować się do ćwiczeń przy tych wszystkich obowiązkach?

To nie jest super łatwe zadanie, ale uważam, że jeśli coś jest dla mnie ważne i widzę korzyści dla mnie z danej sytuacji, jestem w stanie tak zorganizować swój dzień, aby mieć czas na trening, na zadbanie o siebie. Dla mnie podstawą jest dobre jedzenie, właściwe nawyki żywieniowe. Dla zdrowego odżywiania zawsze znajdę czas. Zdarza mi się, że kilka dni nie zrobię treningu, ale zawsze trzymam się swojego planu żywienia. Warto zaplanować sobie tydzień z wyprzedzeniem. Zaznaczyć w kalendarzu dni i godzinę, kiedy pójdziemy na zajęcia fitness czy na siłownię. Fajnym pomysłem jest też nagrodzenie siebie jakimś drobiazgiem, jeśli plan zostanie zrealizowany. Proponuję zaangażować w nasz pomysł najbliższych, męża, dziadków. Nie tylko nam nie odmówią, jeśli będą mieć możliwość, ale z pewnością będą zachwyceni tym, że spędzą miło czas.

Zmieńmy teraz nieco temat rozmowy. Czy ciąża jest przeszkodą w dbaniu o prawidłową formę fizyczną? Co powinnyśmy robić, aby zachować sylwetkę i aby po ciąży odzyskać dawną sylwetkę?

Ciąża nie jest przeszkodą w dbaniu o prawidłową formę fizyczną, pod warunkiem, że nie ma przeciwwskazań zdrowotnych. Jednak zawsze możemy zadbać o prawidłowe odżywianie nas i naszego dziecka. Dieta to podstawa. Naprawdę nie ma potrzeby, aby jeść w ciąży za dwoje, tylko dla dwojga. Nie zawsze możemy ćwiczyć, musi to określić lekarz, a o to, co wkładamy do ust, zawsze możemy zadbać. Tak było ze mną. Zarówno podczas pierwszej, jak i drugiej ciąży, nie mogłam się za dużo ruszać, nie wspominając o ćwiczeniach. Aktywność była niemożliwa. Jednak dbałam o to, aby w moim menu pojawiały się produkty pełnowartościowe. Oczywiście, miałam zachcianki i do tej pory wspominam, jak codziennie wcinałam lody, a moja lodówka była pełna pewnych śmietankowych lodów w polewie czekoladowej (śmiech).
Kiedy dbamy o siebie przed zajściem w ciąże, w trakcie i po, forma po ciąży osiągana jest dużo szybciej i łatwiej. Powtórzę po raz kolejny, że podstawą jest zdrowa dieta, czyli zwracanie uwagi, co wkładamy do koszyka w sklepie, a następnie, co trafia do naszego brzucha. W kolejnym etapie możemy pomóc sobie aktywnością fizyczną. Na początek proponuję spacery. Po jakimś czasie zwiększamy ich intensywność, a później możemy spróbować biegania, pływania lub innych ćwiczeń, które lubimy i chcemy wykonywać. Najważniejsze to wybrać sobie taką aktywność, która sprawia nam przyjemność. Kiedy jest radość ze sportu i zdrowego podejścia do jedzenia, to staje się naszym stylem życia. I wtedy żaden przepis na odzyskanie formy po ciąży nie jest nam potrzebny.

To prawda. Każda kobieta powinna o tym pamiętać. Jak według Ciebie żyć zdrowo i jednocześnie czerpać przyjemność z każdej chwili?

Dla mnie sam fakt, iż skupiam się na tym, co mnie otacza, moja świadomość życia w zgodzie ze sobą jest na tyle duża, że już samo to jest wielką przyjemnością. Odkrywam nowe smaki. Wiem, że to, co jem odżywia mój organizm. Sport daje mi radość i spełnienie, a jednocześnie uczy cierpliwości i pokory.
Świadome odżywianie moich dzieci to dla mnie życiowa rola. Chcę nauczyć je tego, jak ważne są wybory, które podejmują i czym mają się kierować, aby było dla nich zdrowo i smacznie. To trudna ale niezwykle barwna przygoda.
Kiedy pokazuje im na co dzień, że aktywność fizyczna to super zabawa, kiedy zabieram je na zawody i przekraczają ze mną linię mety z uśmiechem na ustach i wreszcie, kiedy same chcą uprawiać sport, to wiem, że wykonuję całkiem niezłą robotę jako FitMama.
Bardzo ważna jest dla mnie radość z życia, uśmiech i wdzięczność za to, że mogę robić to, co kocham i za to, że spotykam na swojej drodze tylu wspaniałych ludzi.

Spytam Cię tak na zakończenie naszej rozmowy. Co to znaczy być fit mamą w dzisiejszych czasach?   

Fit Mama to po prostu mama pełna energii, zdrowego podejścia do życia, lubiąca spędzać czas ze swoimi dziećmi, ale również angażująca się w swoją własną aktywność. To taka Mama, która lubi siebie i otaczający ją świat. To po prostu styl życia.

Dziękujemy Ci bardzo za rozmowę.