Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Artykuły RODZINA JE NA MIEŚCIE

RODZINA JE NA MIEŚCIE

CZYLI PO CZYM POZNAĆ RESTAURACJE PRZYJAZNE DZIECIOM?

Żyjemy w niesamowitym pośpiechu lawirując między pracą, domem, dzieciakami. Jesteśmy w nieustannym "niedoczasie", w którym często nie wyrabiamy się z przygotowaniem domowego posiłku. W związku z tym, coraz częściej jadamy na mieście. Wychodzimy na śniadania, lunche, brunche, obiady i kawki z ciachem. Wśród stałych bywalców restauracji, możemy coraz częsciej zauważyć rodziny z małymi dziećmi. Nie tak dawno jeszcze, był to widok dość rzadki. Utarło się, że rodzice z małymi dziecmi nie bywają w takich lokalach. Teraz widzimy prawdziwą rewolucję obyczajową w tej sferze oraz wysyp miejsc przeznaczonych dla rodzin z małymi dziećmi. 

Jak grzyby po deszczu, powstają przyjazne dzieciom restauracje, kawiarnie, klubokawiarnie, w których obecność maluchów jest ściśle wpisana w klimat miejsca, a co za tym idzie, rodzice mogą liczyć tam na takie udogodnienia jak: obecnośc krzesełek do karmienia, śliniaków, naczyń i sztućców dziecięcych. Standardem staje się również przewijak w łazience, bądź też osobny pokój, gdzie można dziecko przewinąć i w spokoju nakarmić.

Takie lokale proponują wiele atrakcji dla najmłodszych:

Kącik dla dzieci
Restauracja aspirująca do miana przyjaznej dzieciom nie może obyć się bez tzw. kącika zabaw, czyli wydzielonego miejsca, w którym znajdziemy różnej maści kolorowanki, artykuły plastyczne, książki, gry, zabawki, stoliki i krzesełka dopasowane do wzrostu dziecka.

Dziecięce menu
Specjalnie z myślą o najmłodszych gościach powstaje dziecięce menu, w którym przeważnie można znaleźć typowo fastfoodowe pozycje. Gdzieś tam pokutuje jeszcze w restauratorach przekonanie, że jak dzieci, to tylko frytki i kawałki kurczaka w panierce. Na szczęście, zdarzają się coraz częściej restauracje serwujące dzieciom zdrowe posiłki i urozmaicone, kreatywne potrawy, które nie tylko dobrze smakują, ale również niesamowicie zachęcająco wyglądają. 

Niedzielny obiad z animatorem
W porze niedzielnego obiadu część restauracji zatrudnia animatorów, którzy organizują czas dzieciakom obecnym na sali, a rodzic może w tym czasie spokojnie dokończyć posiłek. Miło też, gdy personel cechuje się życzliwością w stosunku do najmłodszych gości.

Rodzinne wyjście do restauracji niesie ze sobą szereg korzyści dla dziecka :

Socjalizacja
Dziecko oswaja nową przestrzeń oraz warunki w niej panujące poprzez aktywne uczestnictwo. Rodzice są obok, dzięki czemu maluch czuje się bezpiecznie, a nowe bodźce zostają przepracowane w sposób harmonijny.

Nauka dobrych manier
Dzieci uczą się, jak powinny zachować się podczas wspólnego posiłku, co wolno, a czego nie wolno w restauracji czy kawiarni. I mimo, że to przecież wydaje się takie codzienne i zwyczajne, to w nowych, nieznanych wcześniej warunkach, rzeczywistość może nas nieco zaskoczyć i dlatego warto podejmować próby, by takie wyjścia przebiegały jak najsprawniej.

Ćwiczenie samodzielności
To kolejna okazja, by rozbudzić w dziecku umiejętnośc decydowania o sobie oraz śmiałość w stosunku do nowych, nieznanych wcześniej osób. Poprzez drobne gesty typu: zachęcanie dziecka do tego, by samo wybrało, co zje, by zapytało kelnera o picie lub poprosiło np. o sól, słomkę itp. możemy dodać mu pewności siebie tak ważnej w codziennym życiu. 

Poszerzanie wiedzy
Czas oczekiwania na zamówiony posiłek nie należy do najkrótszych. Możemy go wykorzystać na przekazanie dziecku wiedzy na temat miejsca, w którym się znajduje. Warto wtedy przypomnieć dziecku o zasadach panujących przy stole, pokazać, jak prawidłowo ułożyć sztućce. Dzieciaki, którym trudno usiedzieć na miejscu, można zabrać na mały spacer i pooglądać lokal, zapoznać się z menu, przyjrzeć się dekoracjom, może zapytać o coś personel, jeśli jest czas i chęci obu stron.

A jakie są korzyści dla rodziców?

Uczestniczenie w życiu towarzyskim 
By nie czuć się wykluczonym z życia towarzyskiego i nie zamykać w czterech ścianach posiadając małe dzieci, można połączyć siły i wspólnie ze znajomymi wybrać się razem na obiad. Jest szansa na to, że dzieci zajmą się sobą, a dorośli będą mogli nadrobić towarzyskie zaległości. 

Komfort płynący z tego, że nie musimy sami gotować posiłku i sprzątać po nim
W zabieganej codzienności, warto czasem skorzystać z usług restauracji. Odpadają nam wtedy z codziennego grafiku takie prozaiczne czynności jak: zakupy na obiad, stanie przy garach, mycie naczyń. Scedowanie tych obowiązków na innych, może zapewnić nam chwilę na oddech i spokojny czas dla rodziny.

Miło spędzony czas z rodziną
Jakże często łapiemy się na tym, że odsyłamy dzieci z kwitkiem, gdy z czymś do nas przychodzą. Zabiegani, między kolejnymi obowiązkami i rzeczami do zrobienia na wczoraj, pragniemy, by już nikt od nas niczego nie wymagał. Taki posiłek na mieście, czy to pełny dwudaniowy obiad, czy lemoniada z deserem, dają nam chwilę tylko dla siebie, na rozmowę, żarty, opowiedzenie sobie, jak minął dzień. Możemy skupić się wtedy tylko na pociechach i ofiarować im więcej swojej uwagi. Tego wspólnie (całą rodziną) spędzanego czasu nie ma na co dzień za wiele, dlatego warto wykorzystać takie chwile naprawdę wartościowo. 

Warto przed wyborem konkretnej restauracji zorientować się, czy jest ona przystosowana na przyjęcie w swe progi małych dzieci oraz ocenić, czy będziemy się w niej dobrze czuli. Takie rzeczy, jak wystrój, klimat miejsca oraz obecność dziecięcych atrakcji mogą ograniczyć do minimum ilość naszych wyjść ze strefy komfortu. A pamiętajmy, że takie obiady na mieście mają być okazją na spędzenie fajnego czasu z rodziną, a nie męczarnią pełną zgrzytów między jej członkami, czy z resztą obecnych w restauracji gości.

Restauracji, które z szeroko otwartymi ramionami witają rodziny z małymi dziećmi jest coraz więcej, a ich przygotowanie na potrzeby takich wyjątkowych gości potrafi pozytywnie zaskoczyć. Dobrym pomysłem może być rodzinny melanż po takich miejscówkach, po to, by wybrać tę, w której będziemy się najlepiej czuć. Życzymy wam znalezienia fantastycznej restauracji, kawiarni lub klubokawiarni, do której będziecie z chęcią zaglądać z dzieciakami!                                                                            

Katarzyna Kata

Autor: Katarzyna Kata

Polonistka, mama dwóch chłopców w wieku przedszkolnym.

Czyta na akord, praktykuje jogę, a po godzinach zapełnia słoiki przetworami. Stroni od telewizji, woli radio i reportaże.

 
Chcę korzystać z serwisu i wyrażam zgodę