Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Artykuły TRUDNE PYTANIA ZADAWANE PRZEZ DZIECI,

TRUDNE PYTANIA ZADAWANE PRZEZ DZIECI,

CZYLI JAK MALUCHOM TŁUMACZYĆ ŚWIAT.

Każdy rodzic wie, że dzieci interesują się wszystkim, co je otacza. Jeszcze zanim zaczną mówić, odkrywają świat za pomocą smaku, dotyku, siadają, wstają, wdrapują się na fotel, testując swoje fizyczne możliwości, sięgają coraz wyżej i wyżej. Obserwowanie z jaką niepohamowaną ciekawością poszukują odpowiedzi na wszystkie pytania, które zrodzą się w ich główkach, może być fascynujące.

Całkiem nowe możliwości otwierają się przed małym człowiekiem, kiedy zaczyna mówić, formułować swoje myśli, a co za tym idzie: zadawać pytania. Ciekawski czterolatek zaczyna zasypywać swoich rodziców mnóstwem pytań: „co?”, „dlaczego?”, „kiedy?”, „gdzie?”, „po co?” I to nie tylko od święta, ale codziennie; rano przed wyjściem do przedszkola, w samochodzie, w drodze do domu, na zakupach, w sklepie, podczas odwiedzin u cioci, wieczorem przed snem. Każda pora jest dobra, żeby dowiedzieć się czegoś ciekawego! Zasypywany przez swojego malucha mnóstwem pytań różnego gatunku, czujesz się czasem zmęczony, zniecierpliwiony, przytłoczony, a - być może - i zakłopotany. To normalne. Ciekawość Twojego dziecka jest niewinna i zupełnie naturalna. W okolicy 5. roku życia, kiedy umysł małego człowieka jest w stanie przyswoić ogromną ilość wiedzy, pojawia się tzw. „faza zadawania pytań”. Nam rodzicom nie pozostaje nic innego, jak podążać za pociechą i towarzyszyć jej w odkrywaniu tajemnic świata.

Ponieważ dzieci są spontaniczne i pozbawione wstydu, takie też potrafią być zadawane przez nie pytania. Dla nas najczęściej są to pytania trudne, bo albo sami nie znamy na nie odpowiedzi (pytania z gatunku „Dlaczego sól jest słona?”), albo poruszają tematy dla nas dorosłych wstydliwe („Skąd się biorą dzieci?”), albo dotykają tematów trudnych, czy wręcz tabu („Co się ze mną stanie, kiedy umrę?”).

Bez względu na to, jak trudne pytania zadają nam nasze dzieci, to ważne, abyśmy odpowiadając, kierowali się kilkoma wskazówkami.

Przede wszystkim: odpowiadaj! To czasem trudne, bo jesteś zmęczony albo zajęty, ale postaraj się znaleźć chwilę, nie ignorować pytań dziecka i nie zbywać go krótkim „nie wiem.” Nie odprawiaj go też z kwitkiem stwierdzeniem, że jest za małe i nie zrozumie albo że to sprawy dorosłych.

Mów prawdę, oczywiście taką, która dopasowana jest do wieku Twojego dziecka. Na pytanie, skąd się wziął na świecie, nie będziesz pięciolatkowi tłumaczył fizjologii i procesów zachodzących w organizmie człowieka, ale nie opowiadaj mu, że przyniósł go bocian. Pamiętaj, że kiedy maluch odkryje, że go okłamałeś, może stracić do Ciebie zaufanie.

Nie przedłużaj. Nie przygotowuj sobie długich i zawiłych odpowiedzi, staraj się mówić dość krótko i zwięźle. Często wystarczy odpowiedzieć jednym lub dwoma zdaniami i maluch czuje się usatysfakcjonowany, nawet jeśli Tobie wydaje się, że niczego nie zrozumiał. Jak będzie starszy, na pewno wróci i zapyta o więcej.

Bądź szczery. Rodzic jest dla swojego dziecka największym autorytetem, ale czasem i on może nie wiedzieć, skąd się biorą dziury w żółtym serze. Kiedy nie znasz odpowiedzi na jakieś pytanie, przyznaj się do tego i spróbujcie w wolnej chwili razem poszukać odpowiedzi w książkach lub w Internecie. To może być świetna i pouczająca zabawa także dla Ciebie.

Bądź konkretny. Pamiętaj, że dzieci nie mają jeszcze rozwiniętego myślenia abstrakcyjnego, ogólnego – dla wyjaśnienia nawet najtrudniejszych rzeczy potrzebują konkretów, konkretnych przykładów i konkretnych pojęć.

Nie wartościuj! Nie mów: „To głupie pytanie”, bo dziecko może poczuć się zawstydzone, że czegoś nie wie lub, że w ogóle nie powinno zadawać tego pytania. Pamiętaj – nie ma głupich pytań. Pytania to droga do poszukiwania wiedzy.

Uśmiechnij się. Nie zawsze na wszystkie, nawet te poważniejsze pytania, musisz odpowiadać z powagą godną uczonego, czasem warto okrasić swoje odpowiedzi odrobiną humoru, uśmiechem czy żartem, dzięki którym nawet najbardziej abstrakcyjny lub trudny temat wyda się Twojemu dziecku (a może i Tobie) bliższy, bardziej oswojony i nie taki straszny.

Możesz sprawić sobie i dziecku prezent, kupując jedną z dostępnych na rynku wydawniczym książek, w których znajdziecie ciekawe pytania i jeszcze ciekawsze odpowiedzi, dzięki którym – wiem to z własnego doświadczenia – nawet Twoja wiedza może się bardzo poszerzyć.

Bez względu na to, ile jeszcze przed Tobą odpowiedzi na te trudniejsze i łatwiejsze pytania, bądź cierpliwy i spokojny. I pamiętaj, że sam też możesz wiele nauczyć się od swojego dziecka, chociażby zachowania w sobie przynajmniej cząstki tej niczym nie skrępowanej i autentycznej ciekawości świata.                                                                  

Natalia

Autor: Natalia

Psycholog i socjolog, w trakcie kursu psychoterapii poznawczo-behawioralnej.
Członek Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej.
Fascynuje ją drugi człowiek, jego myśli, emocje, cele i pragnienia.
Ważną częścią jej aktywności jest wsparcie udzielane osobom w żałobie, szczególnie rodzicom, którzy stracili dzieci w różnym wieku.
Prywatnie kocha kino gangsterskie, dobre książki i piękną muzykę. Mama Ani, Wojtka i śp. Oli.

 

 
Chcę korzystać z serwisu i wyrażam zgodę