Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Artykuły W ZDROWYM CIELE ZDROWY DUCH

W ZDROWYM CIELE ZDROWY DUCH

CZYLI JAKIE ZAJECIA SPORTOWE WYBIERAĆ DLA NASZYCH DZIECI?

„Ruch to zdrowie”, „w zdrowym ciele zdrowy ruch” - te hasła zna każdy rodzic.
Dla maluchów, pełnych niespożytej energii, aktywność fizyczna jest czymś naturalnym. Dawniej dzieci spędzały mnóstwo czasu na podwórku, skacząc, biegając, chodząc po drzewach.
Dziś, w czasach telewizora i tabletu, trzeba naszym dzieciom pomagać w byciu aktywnym.
Na szczęście bogactwo zajęć dodatkowych, spośród których możemy wybierać, jest przeogromne. Poniżej kilka porad, czym kierować się przy ich wyborze.

Po pierwsze i najważniejsze, pamiętajmy, że zajęcia ruchowe mają sprawiać naszym dzieciom frajdę.
Nawet jeśli w myślach widzimy naszą pociechę na olimpijskim podium, ze złotym medalem na szyi i orłem na piersi, pozbądźmy się ich! Dla dzieciaków sport ma być radością, okazją do wyżycia się, spędzenia czasu z rówieśnikami i rodzicami. Przy okazji oczywiście kształtujemy u dzieci całą gamę zdolności motorycznych, takich jak wytrzymałość, koordynacja, siła, zwinność itp. oraz wpajamy zasady samodyscypliny, fair play, zachowania i współpracy w grupie i wielu innych. To powinien być nasz cel nadrzędny, nie zaś stworzenie przyszłego mistrza swojej dyscypliny.
Nie zrozumcie mnie źle, jeśli nasz maluch jest ponadprzeciętnie uzdolniony, fachowiec prowadzący zajęcia na pewno to zauważy i wtedy... czeka nas kawał ciężkiej pracy. 

Po drugie, ważna jest logistyka.
Wszystko dla naszych dzieci, ale są też pewne granice... Jeśli mieszkamy w centralnej Polsce, a nasz syn zapragnął zostać drugim Adamem Małyszem, dowożenie go na treningi w Wiśle może sprawiać pewien problem...
Rozejrzyjmy się co oferują pobliskie szkoły i kluby sportowe. Nie pytajmy naszego dziecka co chciało by robić, tylko podsuńmy kilka konkretnych ofert, które przygotowaliśmy wcześniej. Myśląc już bardzo przyszłościowo, można sprawdzić, czy pobliskie szkoły prowadzą klasy sportowe. Jeśli tak, a można wybrać dyscyplinę „po linii”,
a w przyszłości zaproponować kontynuowanie nauki właśnie w klasie sportowej. Wiele klubów multidyscyplinarnych oferuje rodzicom odbiór dzieci ze szkoły i transport na zajęcia, skąd późnym popołudniem odbierane są dzieci.
To dobra propozycja dla zapracowanych rodziców, na pewno lepsza niż kilka godzin spędzonych w szkolnej świetlicy. Wiele klubów oferuje także zajęcia dla całych rodzin, co może być świetną motywacją do „rozruszania się”,
a w wakacje obozy sportowe „razem ale osobno”. Oznacza to, że jedziemy całą rodziną i dla wszystkich jej członków prowadzone są zajęcia sportowe dostosowane do wieku i możliwości.

Po trzecie, pamiętajmy, że każde zajęcia powinien prowadzić fachowiec. 
Zmiany prawne sprzed kilku lat „uwolniły” zawód instruktora sportu, dlatego może nim zostać praktycznie każdy. Warto sprawdzić, jakimi uprawnieniami legitymują się osoby, którym zamierzamy powierzyć nasze najcenniejsze skarby. Najlepiej, gdyby byli to absolwenci Akademii Wychowania Fizycznego lub instruktorzy danej dyscypliny po specjalistycznym kursie. A najlepiej przyjrzeć się, jak prowadzone są zajęcia lub zasięgnąć opinii znajomych.

Jeśli chodzi o dyscypliny, możemy wybierać spośród kilku grup. Bez względu na to, którą z nich wybierzemy, początkowe zajęcia będą ukierunkowane ogólnie (tzw. „ogólnorozwojówka”):

  • sporty zespołowe (piłka nożna, siatkówka, koszykówka, piłka ręczna) – w uproszczonej formie na zajęcia z tych dyscyplin można zapisać już 5-7 latka, w pełnej formie są to jednak dyscypliny trudne, wymagające dobrej koordynacji, która zapewnia opanowanie piłki.
  • sporty walki (judo, szermierka, różne odmiany karate, aikido itp.) - są to sporty indywidualne, gdzie duży nacisk kładzie się na dyscyplinę. Nie należy się obawiać, że tego typu sporty „uczą agresji”, wręcz przeciwnie, adepci tych dyscyplin uczą się pewności siebie i potrafią opanować swoje emocje.
  • sporty zimowe – na sankach można wozić już niemowlaki, na łyżwach i nartach z chęcią stanie trzylatek, na snowboard trzeba poczekać najlepiej do wieku szkolnego. Przeszkodą może być konieczność skompletowania sprzętu (można go na szczęście wypożyczyć) oraz... polskie zimy, które w ostatnich latach przypominają wiosnę...
  • pływanie – umiejętność pływania jest niezwykle ważna podczas całego życia, dlatego im wcześniej zaczniemy oswajać nasze dzieci z wodą, tym lepiej. Na zajęcia na basenie mogą przychodzić już trzymiesięczne niemowlęta, na naukę pływania nadchodzi czas około trzeciego roku życia.

Żadne zorganizowane zajęcia nie zastąpią jednak wspólnego, aktywnego spędzania czasu wolnego z rodzicami. Jeśli sami nie ruszymy się z kanapy, trudno będzie wpoić naszym dzieciom aktywne nawyki. Nasze pociechy mogą być świetną motywacją do zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń. Zachęcam!                                          

Ania Żurek

Autor: Ania Żurek

Nauczycielka wychowania fizycznego, mama 3-letniego Antosia.
Pasjonatka podróży (także tych z dzieckiem), dobrej kuchni, ciekawej lektury i swojej pracy.
Typ niskoreaktywny, lubi, jak dużo się dzieje.

 

 
Chcę korzystać z serwisu i wyrażam zgodę