Szukaj
Aktualnie jesteś: Strona główna Artykuły ZWIERZĘTA W DOMU - MIEĆ CZY NIE MIEĆ?

ZWIERZĘTA W DOMU - MIEĆ CZY NIE MIEĆ?

KILKA SŁÓW O ZALETACH I WADACH

Dzieci dorastają i mają coraz większe wymagania: smartfon, markowe ciuchy, ale są i takie, których największym marzeniem jest posiadanie np. kudłatego czworonoga, czyli psa lub kota albo inne zwierzątko. Pewnie wielu z Was - rodziców pamięta ciągłe marudzenie oraz nieustanne proszenie o spełnienie tej zachcianki. W końcu ulegacie, bo przecież czego się nie robi dla dziecka. Macie warunki na przyjęcie nowego członka rodziny i niby wszystko jest w porządku, ale zawsze jest ta niepewność, czy to dobry pomysł. Nim jednak zdecydujecie się na zakup domowego pupila lub adopcję ze schroniska dla zwierząt - tutaj pojawia się obawa, że taki futrzak ma za sobą różne historie, ciężkie przeżycia oraz własne przyzwyczajenia, więc trzeba być na to szczególnie wyczulonym. Musicie wziąć pod uwagę także rasę oraz przyjazny charakter pupila względem dziecka. Koniecznie sprawdźcie rodowód oraz zasięgnijcie rady weterynarza o ewentualnych chorobach i ryzyku alergii na sierść. 

Jeśli więc nadal zastanawiacie się nad zaletami wynikającymi z posiadania chociażby czworonoga w domu, przedstawiamy Wam aż 10 pozytywów.

Uczy Wasze dziecko odpowiedzialności – tutaj nie myślimy o poszczególnych gatunkach zwierząt, ponieważ posiadanie każdego z nich na własność kształtuje poczucie odpowiedzialności. Trzeba przecież wyjść na dwór w przypadku psa, czy wysprzątać legowisko, nakarmić, pielęgnować i bawić się ze swoim ulubieńcem. Jest to więc najlepsza edukacja. Wykształca w małym człowieku systematyczność, obowiązkowość oraz świadomość, że to, co robi jest bardzo ważne – dba przecież o żywą istotę, która sama się sobą nie zaopiekuje. Zwalcza też lenistwo, gdyż córka czy syn musi z nim wyjść nawet wcześnie rano, tuż przed szkołą i w każdą pogodę. Za to może potem czerpać ogromną satysfakcję z dobrze wypełnionego obowiązku.  

Pobudza do większej empatii – umiejętność okazywania uczuć i emocji jest niezwykle ważna szczególnie w przypadku najmłodszych, którzy wychowują się ze swoim pupilem. Bowiem jego potrzeby są teraz najważniejsze. Każdy zwraca uwagę na jego dolegliwości czy nastrój i dostosowuje tryb życia do niego. Trzeba zwrócić też uwagę, że zwierzę również odczuwa nasze emocje i bezwarunkowo przywiązuje się do nas. Tak samo tęskni czy okazuje radość podczas zabawy. Między dzieckiem a zwierzakiem zawiązuje się więc przyjaźń, która potem może okazać się bardzo pomocna w budowaniu relacji w dorosłym życiu.

Wpływa na bezpieczeństwo – jeśli zdarzy się tak, że dziecko musi zostać w domu bez rodziców, to pies czy inne zwierzę doskonale dotrzyma mu towarzystwa. Dzięki temu będzie się ono czuło mniej samotne i nie odczuje lęku podczas przebywania w pustym otoczeniu. Co więcej, jeśli np. pies jest odpowiednio wytresowany, stanie się obrońcą w razie zagrożenia.

Zwierzę ma zawsze czas na zabawę – to najlepszy kompan do biegania oraz śmiechu podczas gdy rodzice często zabiegani niekoniecznie mają dla dziecka czas. Futrzak wykazuje chęć do zabawy o każdej prawie porze, nigdy więc nie odmówi swojemu małemu właścicielowi tej przyjemności. 

Redukuje poziom stresu – według doniesień naukowców, jeśli Wasze pociechy posiadają w domu jakiekolwiek zwierzę, mniej się denerwują. Przebywanie w jednym pomieszczeniu z ukochanym pupilem obniża ich tętno i ciśnienie krwi, więc teraz już wiecie, co zrobić po stresującym dniu w szkole? Niech dzieciaki pobawią się chwilę ze swoim futrzakiem lub poobserwują chociażby rybki w akwarium, a z pewnością zapomną o problemach o swoich przynajmniej na chwilę.

Poprawia nastrój – jeśli po całym dniu spędzonym w ławce szkolnej Wasze maluchy czują się znużone i poirytowane z powodu np. złej oceny na klasówce, szaleństwo z psem, kotem czy innym ulubieńcem pomoże im poprawić samopoczucie, czasem może nawet uchronić przed stanem depresyjnym. W jego towarzystwie zwiększa się u malego człowieka poczucie własnej wartości, umiejętność opanowania gniewu oraz świadomość, że jest potrzebny swojemu towarzyszowi, co jest wartością bezcenną.

Dzieci nawiązują nowe znajomości – to bardzo łatwy sposób na poznawanie innych o podobnych zainteresowaniach, którzy także są właścicielami futrzaków czy innych zwierząt i wychodzą z nimi na dwór. W ten sposób rozluźnia się atmosfera, która sprzyja kontaktom międzyludzkim. Wspólny temat łączy wszystkich i wreszcie spacery będą nieco przyjemniejsze, a dziecko powiększy grono przyjaciół.

Zdrowe spacery z psem czy kotem skutecznie poprawiają kondycję fizyczną - dla wielu dzieci może się to okazać jedyną aktywnością w ciągu dnia. Przynajmniej na chwilę odejdą od książek czy telewizorów, co poprawi formę fizyczną oraz zmniejszy ryzyko otyłości, ale też odpręży umysł po intensywnym wysiłku intelektualnym. Prawdopodobnie dłuższe przebywanie z futrzakami czy innymi ulubieńcami zwiększy też odporność na choroby.   

Zwierzę to dobry terapeuta – idealnie sprawdza się w sytuacjach, kiedy dziecko cierpi na zaburzenia lękowe lub inne dolegliwości mentalne czy fizyczne i boi się np. same wchodzić nawet do pokoju. Z psem np. jest mu łatwiej pokonać strach. Natomiast, gdy jest już w wieku, w którym może samo zostać w domu, ale niestety nie chce tego zrobić, futrzany towarzysz będzie dla niego jak drugi człowiek. Podobnie dzieje się w sytuacji, gdy dziecko nie chce wyjść z domu bez asysty, wtedy puszczamy je z jego ulubieńcem np. do sąsiadki, co chętnie wykonuje. Własny pupil powoduje również przychylne reakcje na inne zwierzęta. Doskonale też wyczuwa stan emocjonalny oraz inne choroby u swojego opiekuna. Możliwa jest wtedy szybsza reakcja otoczenia.    

Zapobiega alergii u dzieci – badania naukowe dowiodły, iż dzieci, które od pierwszych dni życia mają styczność ze zwierzęciem, wykazują potem mniejsze skłonności do objawów alergii, więc są zdrowsze. Wspólne przebywanie z pupilem powoduje również zapobieganiu astmie, wszelkim zmianom skórnym i innym czynnikom powodującym uczulenia.   

O zaletach wynikających z posiadania zwierząt dużo już zostało napisane i temat nigdy się chyba nie wyczerpie. Skupmy się więc też przez chwilę również na wadach, bo jak wiadomo – wszystko ma swoje dobre i złe strony.

Drobne usterki w domu – pewnie wiele z rodziców zna to z autopsji: zniszczony dywan, podeptany ogród, podrapane meble czy pozrzucane przedmioty z mebli albo pozrywane zasłony. To jest właśnie urok posiadania zwierzęcia. Nie każdy może to znieść, więc nim zdecydujecie się na zakup czy adopcję futrzaka, dobrze się zastanówcie.

Nieustanne szczekanie – to koszmar nie tylko dla domowników, którzy nie mogą w spokoju porozmawiać a dzieci odrobić lekcji, ale też dla sąsiadów, których może wprost drażnić. Musicie więc pamiętać, że zwierzę też ma swoje potrzeby i zwyczajnie głośno je artykułuje.

Tęsknota za państwem – pamiętajcie o tym, gdy wychodzicie do pracy czy wyjeżdżacie na wakacje. Dla futrzaka szczególnie to okropny czas, ponieważ ono też ma uczucia. Potrafi całymi godzinami czekać pod drzwiami i szczekać, a wręcz ujadać za domownikami. Jeśli więc jesteście zapalonymi podróżnikami albo wasze dziecko spędza w szkole długie godziny, lepiej aby zwierzę adoptował ktoś inny. Nie ma nic gorszego niż cierpienie waszego ulubieńca.   

Problem z utrzymaniem czystości w mieszkaniu - zwierzę często gubi sierść, miewa nieprzyjemny zapach czy czasem załatwi się na środku pokoju (zwłaszcza jeśli jest małym psem czy kotem). Te wszystkie sytuacje utrudniają zaprowadzenie porządku w domu. Dla perfekcyjnej pani domu może to stanowić poważny problem. 

Negatywne relacje z dzieckiem – czasem bywa, że waszemu milusińskiemu nie uda się nawiązać pozytywnych więzi z jego zwierzakiem. Dochodzi wtedy do kuriozalnej sytuacji, w której wprost trzeba chronić malucha przed atakami agresji. Tak się dzieje, gdy Wasze dzieci nie potrafią prawidłowo opiekować się futrzakiem albo pupilek zwyczajnie nie lubi swojego małego właściciela.  

Dodatkowy czas dla zwierzęcia – trzeba koniecznie o tym pamiętać, że np. z psem wychodzi się na spacer, ptakowi sprząta klatkę a kotu kuwetę. Musicie też wytłumaczyć dzieciom, że zwierzę wymaga również uwagi nie wynikającej z higieny. Trzeba się z nim pobawić. Na to też trzeba kilka chwil wygospodarować.

Brak chęci do opieki nad zwierzęciem – dziecko ma to do siebie, że na początku z ogromnym zaangażowaniem zajmuje się swoim towarzyszem, ponieważ jest szczęśliwe – rodzice w końcu spełnili jego marzenie. Jednak po jakimś czasie już nie pała do tych obowiązków z takim zapałem. Trzeba mu o nich nieustannie przypominać. W końcu dochodzi do sytuacji, kiedy w całości przejmują jego rodzice. Zwierzę to nie jest zabawka, więc trzeba o tym nieustannie przypominać nim zdecydujemy się na jego zakup czy adopcję ze schroniska.

Dodatkowe pieniądze z budżetu – zwierzę podobnie jak człowiek kosztuje: pokarm, regularne wizyty u weterynarza czy fryzjera. To wszystko nie jest tanie. Trzeba więc rozsądnie rozważyć, czy dodatkowy członek w rodzinie nie będzie za bardzo nadwyrężał domowego budżetu.

Przyjmując zwierzę pod swój dach musimy rozważyć wszystkie za i przeciw. Warto najpierw szczerze porozmawiać z dzieckiem i zabrać do go schroniska, aby przynajmniej przez chwilę zajęło się zwierzęciem. Przekona się wtedy na własnej skórze i uświadomi sobie ogrom spoczywających na nim obowiązków. Trzeba również wiedzieć, że jego obecność w domu zmieni wiele nie tylko w życiu futrzaka, ale też w funkcjonowaniu rodziny. Nawet najsłodszy zwierzak nie powinien młodemu właścicielowi zastąpić brata lub siostrę, zrekompensować brak rodziców czy przyjaciół. Wtedy bowiem wytworzą się między nimi niezdrowe relacje. A Wy jakie macie doświadczenia związane z posiadaniem pupili przez dzieci? Podzielcie się nimi z nami.     

 
Chcę korzystać z serwisu i wyrażam zgodę